Aktualności

Klub

Adrian Purzycki: - Czuję się odpowiedzialny

07.11.2019, 16:15
Defensywny pomocnik Miedzi ma ostatnio powody do zadowolenia. Adrian Purzycki zbiera pozytywne recenzje za ostatnie występy, a dobrą grę ukoronował pierwszym golem w seniorskiej piłce.

Niemalże dziecięca radość towarzyszyła Ci po bramce w ostatnim meczu, ale nie ma się co dziwić, bo było to Twoje premierowe trafienie w barwach Miedzi.

- To było nie tylko moje premierowe trafienie dla Miedzi, ale w ogóle w piłce seniorskiej. Autentycznie się cieszyłem, a ta cieszynka była całkowicie spontaniczna. Byłem trochę rozbiegany, bo nie wiedziałem jak się zachować. Ale było to naprawdę fajne uczucie. Cieszę się, że udało mi się zdobyć bramkę i przyczynić do zwycięstwa.

W zeszłym sezonie mieliście problemy z wykańczaniem rzutów rożnych. Dziennikarze liczyli Wam mecze bez bramki z tego akurat stałego fragmentu. Teraz pokazujecie, że całkiem nieźle Wam to wychodzi. W spotkaniu z Radomiakiem zachowałeś się niemal perfekcyjnie.

- Ćwiczyliśmy to jeszcze dzień przed meczem na treningu i rzeczywiście fajnie to wyszło. Faktycznie w zeszłym sezonie mieliśmy problemy ze strzelaniem bramek ze stałych fragmentów, robił to głównie Petteri, a w obecnych rozgrywkach strzeliliśmy już kilka takich goli.

Stajesz się coraz ważniejszą postacią w Miedzi i widać, że starasz się brać na siebie odpowiedzialność za sytuację boiskową. Coraz bardziej czujesz się liderem środka pola, nie tylko mówiąc o zespole Miedzi, ale o tym, co się w tej strefie dzieje w trakcie meczu?

- Nie jest tak, że czuję się coraz bardziej odpowiedzialny, bo cały czas tak było. Zawsze staram się podpowiadać i motywować chłopaków, kiedy to tylko możliwe. Czy bardziej wchodzę w tę rolę? Chyba bym tak nie powiedział, bo jak wspomniałem, zawsze czułem się na odpowiedzialny za wydarzenia boiskowe. Aczkolwiek cieszę się, że nasza gra idzie do przodu, wspinamy się w tabeli i jesteśmy coraz bliżej upragnionego przez nas miejsca.

Defensywnemu pomocnikowi nie jest łatwo stać się ulubieńcem publiczności. Tymczasem ostatnio coraz więcej pochwał płynie pod Twoim adresem od kibiców i obserwatorów. Zachowujesz zimną głowę? Nie musimy się obawiać, że jakaś sodówka odbije?

- Myślę, że jestem na tyle poukładany, że takie coś mi nie grozi. Pochwały pochwałami, ale myślę, że generalnie pracuje na to cały zespół, więc nie ma co wyróżniać indywidualności. Wiadomo, że każdemu zdarzają się lepsze i gorsze występy, jakieś błędy. To wszystko jest wliczone w ten zawód. Jako piłkarz muszę liczyć się zarówno z pochwałami, jak i krytyką. Jedyne co w mojej sytuacji mogę robić, jaka by ona nie była, to cały czas ciężko pracować i dążyć do indywidualnych, jak i drużynowych celów.

Przed nami mecz z GKS-em. Szczególnie dla rywali będzie to swoisty rewanż, bo to oni w niedawnym pucharowym meczu ponieśli porażkę po 120 minutach. To będzie też najpewniej inne spotkanie niż to, którego świadkami byliśmy w Legnicy…

- Szczerze mówiąc nie wiem jakie to będzie spotkanie z tego względu, że mecz pucharowy ma swoją specyfikę. Rywalizacja musi się rozstrzygnąć w tych 90 lub 120 minutach, co też ma znaczenie. Wiemy czego się spodziewać po rywalu i będziemy starać się to wykorzystać. Będziemy chcieli zdominować przeciwnika, jak w każdym meczu. Aczkolwiek musimy pozostać skoncentrowani na celu i walczyć o trzy punkty.

Jastrzębianie mogą jeszcze czymś zaskoczyć?

- Odprawę trzeba będzie jedynie lekko powtórzyć, ponieważ niedawno mierzyliśmy się z tym rywalem i wiemy czego się spodziewać. Ale skupiamy się przede wszystkim na sobie. Jesteśmy drużyną, która chce narzucić swój styl, więc myślę, że więcej uwag będziemy poświęcali naszej grze niż rywalom. Oczywiście nie omijając atutów przeciwnika, ani ich nie lekceważąc, bo jest to zespół, który jak widać po tabeli, radzi sobie naprawdę nieźle.


Sponsorzy

Sponsor Główny:
https://votum-sa.pl/
Sponsor Techniczny:
https://www.no10.pl/
Sponsor Strategiczny:
https://portal.legnica.eu/
Sponsor Oficjalny:
https://www.efortuna.pl/