Aktualności

Akademia

Bartłomiej Hamanowicz: Wynik nie jest celem nadrzędnym

06.12.2018, 10:08
Najmłodsza grupa w Akademii Piłkarskiej Miedzi Legnica zaliczyła swój pierwszy turniej, w którym zagrała z rówieśnikami z innych klubów. Po powrocie z Jawora rozmawiamy z trenerem Bartłomiejem Hamanowiczem.

Prowadząc najmłodszą drużynę Miedzi, można powiedzieć, że jest trener tym, który otwiera młodym piłkarzom drzwi do futbolu.

Tak, jestem tym, który powinien zasadzić to ziarenko piłkarskie w każdym z tych młodych ludzi. Wiadomo, że to jest początek ich drogi z piłką. Niektórzy, co jest bardzo widoczne, grają na boisku ze starszymi. Samo to, że wychodzą na dwór z domu jest w tych czasach, powiedziałbym sensacyjne. Często widzę młodych ludzi, którzy wychodzą z plecaczkiem ze szkoły i są zgięci jak literka "f" patrząc tylko w telefon, a jak mama mówi wyjdź na dwór, to wychodzą na klatkę i wracają do domu przed komputer, dla mnie jest to przerażające. Ale fajnie, że zdarza się i tak, że w 19-osobowej grupie skrzata, czyli sześciolatków, mam większość chłopców, którzy naprawdę grają w piłkę, ruszają się. To widać, że wychodzą na boisko, nie siedzą w domu, a ich zainteresowania to nie tylko komputer. Często pytam ich o coś związanego z komputerami i cieszę się, że oni nie do końca wiedzą o co mi chodzi. Bardziej ich interesuje jak grał Bayern Monachium, jak w Lidze Mistrzów zagrała ich ulubiona drużyna albo czy Ronaldo strzelił bramkę, a nie czy pojawiła się np. jakaś nowa gra. Uciekają od tej cyfryzacji, a my dajemy im tę możliwość ucieczki w piłkę nożną. Dzięki temu oni mogą uczyć się gry w piłkę, a my może kiedyś będziemy mieli z tego pożytek w pierwszym zespole. Mamy bardzo fajnych chłopców, cały czas pojawiają się nowi. Cieszę się, że mogę ich prowadzić akurat w tym roczniku i że też ode mnie zależy czy oni dalej będą grać w piłkę.

Jaka jest specyfika pracy z tak szczególną grupą, tak młodymi chłopcami?

Ciężko jest ujednolicić specyfikę pracy z takimi dziećmi. Mówię to dlatego, że na samym początku swojej pracy próbowaliśmy szkolić dzieci w sposób odgórny, czyli taki, jak był proponowany. Było bardzo dużo zabaw, wymyślaliśmy z trenerem, z którym współpracowałem, jakieś przenośnie typu grzybki, żabki. Wszystko oczywiście z piłką. Z perspektywy czasu, moim zdaniem nie odniosło to zamierzonego efektu. Zostało kilku chłopców, których widzę i cieszę się, że grają dalej u nas w Miedzi, ale reszta z ponad 20-osobowej grupy gdzieś się rozmyła i tych dzieciaków już nie widać. Jest to specyfika takiego wieku, bo dzieci we wtorek chcą grać w piłkę, w środę chcą być biegaczami, a w czwartek chcą być kierowcami rajdowymi. Tak to niestety jest, ale taka natura dziecka. Skupiam się na tym, żeby ich nauczyć podstawowych form ruchowych. Do tego wychodzę z założenia, że skoro ja mogłem w wieku 6 lat kopać piłkę już obiema nogami i kiwać się ze starszymi o 3-4 lata i mimo wszystko jakoś wyciągać z tego wnioski, to te dzieci mogą to robić jeszcze lepiej. Mamy inne czasy, dzieci są bardziej świadome, ale mimo wszystko nie mogę przekroczyć pewnej granicy. Na pewno nie robimy treningów taktycznych. Jest więcej treningów związanych z czuciem piłki, z podstawowymi wzorcami ruchowymi, podstawami techniki, ale te treningi też są bardzo intensywne. Nie ma zbyt wiele odpoczynku. Jest spora dyscyplina i jesteśmy nastawieni na to, by budować podstawowe umiejętności techniczne młodego piłkarza. Jak widzę, że jeden z moich zawodników po mocnym podaniu od trenera „klei” piłkę od razu przy nodze, a ma dopiero 6 lat i umie to zrobić obiema nogami, to jestem bardzo dumny. To jest mój cel, żeby nauczyć chłopca podstawowych zagrań, podstawowych umiejętności technicznych.

Za wami pierwszy sprawdzian na tle rówieśników z innych klubów.

To prawda. Byliśmy w miniony weekend na turnieju w Jaworze, gdzie rywalizowaliśmy z ośmioma innymi zespołami. Moja drużyna jako jedyna zagrała bez bramkarza. Chciałem aby każdy mój zawodnik miał możliwość gry. Nie przejmowaliśmy się wynikami. Po dwóch pierwszych meczach, które przegraliśmy chłopcy wyciągnęli wnioski i już w kolejnych sami ustawiali się na tyle mądrze, że mimo braku bramkarza czuwali nad bezpieczeństwem własnej bramki. Dało to efekty. Kolejne mecze wygrywaliśmy wysoko. Cieszę się, że moja drużyna sama umiała zareagować na problem, jakim niewątpliwie była pusta bramka do której bez problemów trafiali zawodnicy innych drużyn nawet z własnej połowy. Jestem bardzo dumny z chłopców bo pokazali ogromny  charakter i wolę walki. Najpiękniejsze chwile podczas turnieju to na pewno wielka radość moich zawodników po wgranych meczach. Cieszę się z tego ponieważ to będą wspomnienia, które na pewno zostaną w ich pamięci ale dzięki nim będą mogli się rozwijać dalej jako piłkarze, a wzrośnie też poziom ich boiskowej świadomości.


Sponsorzy

Sponsor Główny:
https://votum-sa.pl/
Sponsor Strategiczny:
https://portal.legnica.eu/
Sponsor Techniczny:
https://www.saller-polska.com/
Sponsor Oficjalny:
https://www.efortuna.pl/