Aktualności

Klub

Jarota – Miedź 2:3. Tak gra legnicka młodzież!

07.04.2012, 18:49

bramka-jarocin.JPGPo bardzo emocjonującym spotkaniu w Jarocinie Miedź pokonała Jarotę 3:2. Decydującą bramkę w doliczonym czasie gry zdobył Damian Paszliński. W zespole z Legnicy zagrało aż pięciu młodzieżowców. – Wnieśli do naszej gry bardzo dużo, przejawiają ochotę do walki i dobrze radzą sobie ze stresem. Brawo dla nich! – komplementował młodzież trener Bogusław Baniak.

>>FOTORELACJA<<

Już w wyjściowym składzie Miedzi, pod nieobecność kilku podstawowych piłkarzy, znalazło się trzech młodzieżowców. Najbardziej aktywny od pierwszych minut był Lenkiewicz, który znakomicie wychodził na skrzydle do piłek rozdzielanych przez Jakuba Grzegorzewskiego. Nominalny napastnik Miedzi w tym spotkaniu zagrał w roli środkowego pomocnika i znakomicie w tempo zagrywał piłki do kolegów, tworząc co chwilę groźne sytuacje podbramkowe. Najpierw po jego podaniu Lenkiewicz niedokładnie zgrywał piłkę do Madejskiego, a chwilę później uderzył bardzo niecelnie. Wreszcie w 18. min Grzegorzewski przedarł się w pole karne z prawej strony, dośrodkował na 18 metr, a tam Lenkiewicz przyjął piłkę na klatkę i huknął jak z armaty w okienko jarocińskiej bramki. – Stadiony świata! – zachwycali się nawet miejscowi kibice.

W pierwszej połowie Miedź stworzyła jeszcze kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki, ale brakowało nieco dokładności. Po dośrodkowaniu Madejskiego o centymetry z piłką minął się Grzegorzewski, a w podobnej akcji nie sięgnął futbolówki Szewczuk. Kolejnym efektownym rajdem na skrzydle popisał się też Lenkiewicz, który minął dwóch rywali, ale jego dośrodkowanie w ostatniej chwili wybili obrońcy Jaroty.

Drugą połowę Jarota zaczął od dwóch zmian w składzie i dużo lepszej gry. Gospodarze kilka razy groźnie zaatakowali, ale Bledzewski pewnie bronił. W 65. min wstrzeliwana w pole karne Miedzi piłka odbiła się od pleców któregoś z obrońców i zmieniła kierunek lotu, wpadając wprost pod nogi Oczkowskiego, a ten z najbliższej odległości doprowadził do remisu. Miedź odpowiedziała w 78. min, gdy po podaniu Madejskiego chyba najlepszy tego dnia na boisku w szeregach legniczan Grzegorzewski płaskim strzałem posłał piłkę do siatki obok bezradnego Brzostowskiego. Ale to był dopiero początek emocji. W 86. min Śliwa brutalnie sfaulował od tyłu wychodzącego do kontry Madejskiego, za co zobaczył czerwony kartonik. Wydawało się, że Miedź spokojnie dowiezie prowadzenie do końcowego gwizdka. Ale w 88. min po faulu przed polem karnym Miedzi, z rzutu wolnego kąśliwie uderzył Oczkowski, Bledzewski odbił piłkę, ale wobec dobitki Danielaka był bezradny.

W doliczonym czasie gry Miedź rzuciła wszystkie siły do ataku. Z akcją ofensywną w pole karne Jaroty zabrał się nawet stoper Damian Paszliński, który długo holował piłkę. Wydawało się, że będzie dośrodkowywał, tymczasem zdecydował się na niesygnalizowany strzał, który zaskoczył Brzostowskiego i piłka wpadła do siatki. – Trener krzyczał do mnie, żebym włączył się do tej akcji. Jestem bardzo szczęśliwy z tego gola – powiedział Paszliński. Chwilę później rozległ się końcowy gwizdek, a legniccy piłkarze jeszcze długo fetowali wygraną – najpierw z kibicami na boisku, a później chóralnymi śpiewami w szatni. – To nasz prezent dla kibiców. Wesołych Świąt! – podsumował szkoleniowiec Miedzi.

POWIEDZIELI PO MECZU

BOGUSŁAW BANIAK: (trener Miedzi): - Jarota to zespół silny i bitny, który potwierdził na boisku ogromną ambicję. Mecz nam się ułożył po przepięknym trafieniu Lenkiewicza, które było ozdobą pierwszej połowy. Potem stworzyliśmy kolejne okazje, po których powinniśmy prowadzić wyżej, ale nie umieliśmy ich wykorzystać. W drugiej połowie popełnialiśmy błędy, a rywale zdobywali bramki. Jednak w Wielką Sobotę opatrzność nad nami czuwała i bramka Paszlińskiego dała nam wygraną, na którą w tym meczu zasłużyliśmy lepszą grą i wyższą kulturą tej gry. Ogromne słowa uznania z mojej strony dla naszych młodzieżowców. W tym trudnym meczu zagrało ich aż pięciu i pokazali, że warto na nich stawiać. Wnieśli do naszej gry bardzo dużo, przejawiają ochotę do walki i dobrze radzą sobie ze stresem. Brawo dla nich!

TOMASZ MAZURKIEWICZ (trener Jaroty): - Miedź to główny faworyt o wygrani tej ligi, ale chcieliśmy powalczyć o korzystny wynik. Nastawiliśmy się przede wszystkim na grę z kontry. Sporo ożywienia w naszej grze wniosły zmiany po przerwie, zagraliśmy kilka dobrych akcji. Było bardzo blisko zdobycia punktów… Gratuluję Miedzi i życzę awansu do I ligi.

JAROTA JAROCIN – MIEDŹ LEGNICA 2:3 (0:1)

Bramki: Oczkowski (65), Danielak (88) oraz Lenkiewicz (18), Grzegorzewski (78), Paszliński (90). Żółte kartki: Garbarek, Skowron, Oczkowski, Grobelny, Pawlak, Pawłowski oraz Gawlik. Czerwona kartka: Śliwa (86 - za atak z tyłu na nogi rywala). Sędziował: Mariusz Korpalski (Toruń).

JAROTA: Brzostowski – Białożyt (66 Mania), Garbarek, Skowron (46 Czabański), Kamiński (71 Danielak), Oczkowski, Kieliba, Śliwa, Grobelny, Cierniewski (46 Pawlak), Pawłowski.

MIEDŹ: Bledzewski – Starosta, Woźniczka, Paszliński, Hempel, Lenkiewicz (82 Kowal), Garuch (90 Grittner), Gawlik, Madejski, Grzegorzewski, Szewczuk (74 Zieliński).

Fot. Legniczanin.pl


Sponsorzy

Sponsor Główny:
https://votum-sa.pl/
Sponsor Techniczny:
https://www.no10.pl/
Sponsor Strategiczny:
https://portal.legnica.eu/
Sponsor Oficjalny:
https://www.efortuna.pl/