Aktualności

Klub

Krzysztof Danielewicz: - Moja droga do Ekstraklasy prowadzi przez Miedź

11.07.2019, 09:30
Mimo gry w środkowej strefie, w minionym sezonie był jednym z najlepszych strzelców Fortuna 1 Ligi, a zarazem liderem swojego zespołu. Krzysztof Danielewicz przychodzi do Miedzi z jasnym celem, którym jest awans do Ekstraklasy. Nie tylko o tym rozmawiamy z pomocnikiem...

Pojawiłeś się w Legnicy w momencie, gdy w zespole nastąpiło dużo zmian. Jak przebiega proces aklimatyzacji w nowym miejscu?

KRZYSZTOF DANIELEWICZ: - Akurat w szatni mam dużo znajomych, z wieloma zdążyłem już się spotkać. Trochę tych lat w piłce spędziłem i w związku z tym, w każdej szatni jest ktoś znajomy. Z tym generalnie nie ma problemu. Można powiedzieć, że czuję się już prawie jak u siebie.  Co do kwestii zgrywania, to wiadomo, że do tego potrzeba trochę czasu, treningów i rozegranych meczów. Myślę, że z każdym dniem i tygodniem poznajemy się lepiej. Wiadomo, że nie idzie to jeszcze tak, jakbyśmy sobie życzyli, ale jesteśmy na dość wczesnym etapie.

Dla Ciebie jest to powrót na Dolny Śląsk, bo pochodzisz z Wrocławia. To ma jakieś znaczenie, czy po prostu życie piłkarskie jest takie, że gra się tam, gdzie mnie potrzebują?

- Nie ukrywałem, że po tym sezonie chciałem wrócić do Ekstraklasy. Ale wychodziło tak, że kiedy byłem w orbicie zainteresowań klubu z Ekstraklasy, to zazwyczaj albo brali kogoś młodszego, albo pozyskiwali obcokrajowców. Nie było tak łatwo znaleźć klub w piłkarskiej elicie. Wychodzi na to, że moja droga do Ekstraklasy prowadzi przez Miedź i tego sobie oraz klubowi życzę. Po to też tu przyszedłem.

W ostatnim sezonie byłeś najlepszym strzelcem Chojniczanki, a kibice wybrali Cię najlepszym zawodnikiem drużyny. Sympatycy Miedzi mają więc spore oczekiwania przed Twoimi występami w Legnicy.

- Na pewno ten sezon był dla mnie udany, jeśli chodzi o indywidualne statystyki. Niestety, drużynowo nie było już tak dobrze. Przed sezonem planowaliśmy w Chojniczance bić się o Ekstraklasę, ale wszystko zweryfikowała pierwsza runda. Robiłem jednak co mogłem, by ten sezon zakończył się dla mnie pozytywnie. To zaowocowało transferem do Miedzi. Co do pierwszej ligi, to każdy kto chociaż delikatnie się nią interesuje wie, że jest to bardzo specyficzna liga. Bardzo wymagająca, trudna i dosyć zróżnicowana. Praktycznie w każdym sezonie zdarzają się niespodzianki, a jakieś zespoły nagle okazują się czarnymi końmi rozgrywek. Myślę, że piłkarze Miedzi dobrze znają ten pierwszoligowy poligon. Wiemy co nas czeka i jak to zrobić, żeby ponownie znaleźć się w Ekstraklasie. Pozostaje nam tylko potwierdzać to co tydzień na boisku i zrobić to, czego wszyscy w Legnicy oczekują.

Szybko dałeś się poznać jako zawodnik dobrze bijący rzuty wolne. W zespole są też inni specjaliści w tym zakresie. Kto więc będzie wykonywał stałe fragmenty w nadchodzącym sezonie?

- Ciągle trwa rywalizacja. Ale myślę, że im więcej takich - jak powiedziałeś specjalistów – tym lepiej dla zespołu. Najważniejsze jest, żeby być skutecznym, przekuwać stałe fragmenty na bramki i punkty. Wtedy wszyscy są szczęśliwi i cały zespół na tym korzysta.

Za Miedzią cztery mecze sparingowe. Macie już nakreślony styl, który bez względu na rywala będziecie chcieli stosować? Trener wbija wam do głowy pewne schematy i zachowania?

- Tak i myślę, że wdrażany przez trenera i sztab styl jest atrakcyjny dla kibiców i przyjemny dla piłkarzy. Ale w tym wszystkim chodzi o to, żeby było to zarówno efektowne, jak i efektywne. Bo w pierwszej lidze mając ofensywny styl, polegający na utrzymywaniu się przy piłce trzeba ciągle pamiętać, żeby być skutecznym. Styl gry i taktyka muszą przekładać się na skuteczność, żeby strzelać jak najwięcej bramek, a tracić jak najmniej. Jak pokazują sparingi trochę jeszcze musimy ze sobą przepracować, zgrać się, wypracować pewne schematy i poznać się nawzajem, bo jest to bardzo krótki okres, a w drużynie nastąpiło bardzo dużo zmian personalnych. Jest to proces mający swoje lepsze i gorsze momenty, ale musimy je wszyscy razem przetrwać, wyciągać wnioski i piąć się do góry.

Przed wami jeszcze dwa sparingi, niespełna trzy tygodnie do startu rozgrywek. Będziecie gotowi?

- Musimy być gotowi. Wystarczająco dużo czasu mamy w tym okresie przygotowawczym, żeby się zgrać. Pewnie jeszcze ktoś do nas dojdzie i mam nadzieję, że zdąży się wkomponować w zespół. Nie widzę innego wyjścia niż to, że będziemy gotowi i od początku będziemy punktowali w lidze.


Sponsorzy

Sponsor Główny:
https://votum-sa.pl/
Sponsor Strategiczny:
https://portal.legnica.eu/
Sponsor Techniczny:
https://www.saller-polska.com/
Sponsor Oficjalny:
https://www.efortuna.pl/