Aktualności

Akademia

Bator: Celem jest rozwój młodych zawodników

13.01.2022, 10:00
Zapraszamy na rozmowę z Arkadiuszem Batorem, nowym szkoleniowcem Miedzi II Legnica. Z trenerem zespołu rezerw rozmawiamy przede wszystkim o przygotowaniach, kadrze zespołu oraz zmianach, jakie chce wprowadzić w grze swojej drużyny w rundzie wiosennej.

Przejmuje Pan na wiosnę Miedź II Legnica. Ma Pan za sobą zarówno doświadczenie w III lidze, jak i w prowadzeniu zespołów młodzieżowych. Miedź II to wyzwanie, któremu z tym doświadczeniem Pan powinien sprostać.

- Wiem do jakiej wody wchodzę. Wcześniej osiem lat pracowałem w Śląsku Wrocław w drużynach młodzieżowych i CLJ, następnie w III lidze. Myślę, że jesteśmy w stanie ze sztabem mocno wpłynąć na rozwój tych młodych chłopców. Mamy młody zespół. Patrzymy na niego rozwojowo. Stawiamy przed zawodnikami konkretny cel, którym jest pierwszy zespół. Miedź to profesjonalny klub i akademia, która prężnie działa i rozwija się na skalę ogólnopolską. Myślę, że to bardzo dobry projekt i cieszę się, że tu jestem.

Jest Pan znany z ofensywnego sposobu gry i impulsywnie prowadzi Pan swoje zespoły z ławki trenerskiej. Czy tak będzie również w Miedzi II? Będzie to drużyna grająca ofensywny futbol?

- To fajne, że zostałem tak zapamiętany. Tak jest. Ale nie ukrywam, że musimy pracować nad balansem. Drużyna dostała sygnał na zajęciach, że będziemy starali się wypracować wysoki i agresywny pressing. Gra ofensywna jak najbardziej nas interesuje. Piłka jednak ma też wymagania defensywne. Będziemy musieli szybko przestawić się do niskiego pressingu i tak działać. Bliżej mi ku grze ofensywnej niż defensywnej, aczkolwiek musimy złapać balans pomiędzy jednym i drugim. Ofensywą wygrywa się poszczególne mecze, a defensywą ligę.

Znamy już plan meczów sparingowych, który był ustalony jeszcze przed Pana przejściem do Miedzi. Możemy się spodziewać w nim jakichś zmian?

- Nie zmieniamy nic w planach sparingowych, tym bardziej, że wchodzę do wody, która płynęła do tej pory dobrym prądem. Zespół jest na wysokim miejscu, działa tutaj wszystko dobrze. Młodzież się rozwijała i trafiała do pierwszego zespołu. Chcemy to kontynuować i postarać się podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej. Natomiast rzeczy organizacyjne, jak sparingi, zostawiamy bez zmian.

Kadra Miedzi II także się zmieni w stosunku do rundy jesiennej. Kilku zawodników zostanie wypożyczonych. Czy w związku z tym, będzie Pan chciał pozyskać nowych zawodników do swojej drużyny?

- Chłopcy, którzy przerastają tę ligę mają, oczywiście, prawo gry wyżej. Jeżeli kryteria gry w 1. lidze są za wysokie, to druga liga jest pośrednią. Moim zdaniem zawodnicy powinni zawsze próbować gry jak najwyżej, aby wrócić jeszcze bardziej gotowym pod kątem pierwszego zespołu trenera Wojtka Łobodzińskiego. Na razie musimy zrobić przegląd „wojsk” i mniej więcej pod koniec stycznia będziemy znali całą kadrę. Wtedy będziemy wiedzieli, którzy juniorzy spełniają już kryteria gry w III lidze, a którzy jeszcze nie. Wiemy dobrze, że kadra pierwszego zespołu też ma swoją liczbę zawodników i oni też muszą grać. Będą schodzić na mecze drugiego zespołu. W związku z tym, nie chcemy mieć zbyt dużej kadry, żeby nikt nie został na weekend bez grania. Aby każdy mógł się rozwijać, musi w każdym tygodniu zagrać mecz mistrzowski.

Okres przygotowawczy, który właśnie zaczęliście, będzie przebiegał tradycyjnie od pracy nad siłą i wytrzymałością, a dopiero później aspektami taktycznymi?

- Pierwsze treningi będą wprowadzające, motoryczne, dużo będziemy też grali. Chcemy sprawdzić umiejętności i poziom piłkarski chłopców. Następnie mamy testy, po których będziemy wiedzieli na jakim poziomie wydolności jest zespół. Wtedy będziemy planować jednostki pod kątem wyników tych testów. W Akademii Miedzi w planie jest i tak sporo jednostek treningowych, więc przez to nie trzeba zbytnio dużo zmieniać w okresie przygotowawczym. Praca jest wytężona.  

Oglądał Pan z trybun jeden z meczów ligowych Miedzi II w minionej rundzie. Co Pana zdaniem wymaga jeszcze zmian w zespole rezerw?

- Widziałem mecz ze Ślęzą Wrocław. Był to bardzo wysoki poziom pod kątem indywidualnej techniki oraz rozwiązań 1 na 1 i odważnej gry, co bardzo lubię i w tym kierunku będziemy chcieli pracować. Kilku zawodników odejdzie i przyjdzie czas na tych młodszych. Z nimi musimy wypracować taki sam model. Co do zmian, będziemy chcieli grać w wysokim pressingu i być bardzo agresywnym zespołem. Tylko to i odwaga daje możliwość zyskania pewności siebie przez młodych zawodników i trafienia później do pierwszego zespołu. To jest nasz najważniejszy cel. Wyniki będą też ważne, ale rozwój i gra młidych zawidników pod kątem pierwszej drużyny będzie najważniejsza.

Czy będzie występować bezpośrednia symbioza w grze pomiędzy pierwszym i drugim zespołem?

- Tak, na pewno. Z Wojtkiem Łobodzińskim poznaliśmy się na kursie trenerskim, jest między nami chemia, mamy podobne spojrzenie na piłkę. To czuć nawet w rozmowie. Nawet gdy graliśmy przeciwko sobie, to mi podobała się gra Miedzi, gdy w Brzegu wygraliście 4:2, natomiast gdy ja wygrałem w Legnicy, to Wojtek też nas chwalił. Mamy podobny sposób grania i myślenia. Myślę, że na pewno ta symbioza pomiędzy nami będzie, przede wszystkim jeśli chodzi o przepływ zawodników i komunikację. Myślę, że to będzie bardzo dobra współpraca, która odbije się pozytywnie na wynikach zarówno pierwszego jak i drugiego zespołu.


Sponsorzy

Sponsor Główny:
https://votumenergy.pl/
Sponsor Techniczny:
https://www.adidas.pl/pilka_nozna
Sponsor Strategiczny:
https://portal.legnica.eu/
Sponsor Oficjalny:
https://www.mrservice.biz.pl