Dla młodego ofensywnego pomocnika Dawida Drachala przerwa reprezentacyjna nie oznaczała wcale przerwy. Piłkarz uczestniczył w zgrupowaniu reprezentacji Polski do lat 18, występując w dwóch meczach przeciwko Bułgarii. Po powrocie z kadry rozmawiamy z młodzieżowcem Miedzi.
Wracasz ze zgrupowania reprezentacji narodowej do lat 18. Jak wrażenia?
- Powołanie do reprezentacji to dla mnie duży zaszczyt. Reprezentowanie kraju to bardzo fajne doświadczenie zarówno dla młodego zawodnika, jak i starszego. Podczas zgrupowania zagraliśmy dwa mecze z Bułgarią. Pierwszy przegraliśmy 0:2, natomiast drugi zremisowaliśmy 1:1. Dobrze wspominam to zgrupowanie. Jest to na pewno dla mnie cenne doświadczenie.
To dobre przetarcie przed kolejnymi meczami ligowymi czy może wylot do Bułgarii trochę zaburzył Twoje przygotowania do spotkania z Koroną?
- Myślę, że udział w zgrupowaniu w każdym aspekcie należy oceniać na plus. Rozegrałem sporo minut, więc płynność i ogrywanie się było duże. Na pewno nie przeszkodziło mi to, a wręcz dodało skrzydeł.
Jest takie powiedzenie, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Ty po jesiennej kontuzji wróciłeś właśnie mocniejszy. Notujesz coraz więcej minut w pierwszej drużynie i znów otrzymałeś powołanie do kadry narodowej.
- Czuje się dobrze. Nie będę też ukrywał, że to co dzieje się teraz jest efektem realizacji planu zakładanego w styczniu, gdy wracałem na boisko. Taki plan wówczas sobie wyznaczyłem. Co przyniesie przyszłość, tego nie wiem. Natomiast na pewno będę dawał z siebie wszystko.
W sobotę gramy w Kielcach. Jak przygotowujecie się do meczu? Pewnie po powrocie musiałeś nadrobić troszkę kontaktu z drużyną.
- Przygotowania idą dobrze. Gdy wróciłem wszystko wyglądało naprawdę nieźle. Myślę, że jesteśmy już tak ze sobą zżyci w drużynie, że tygodniowa czy dwutygodniowa przerwa nie robi problemu. Wiadomo, że musiałem się w pierwszych minutach po powrocie ponownie wdrożyć. Drużyna dobrze mnie jednak przyjęła, więc tylko się cieszyć.
Czego spodziewacie się po Koronie?
- Przygotowujemy się przede wszystkim na walkę. Wiadomo, że Korona jest zespołem walczącym o każdy punkt. Będziemy chcieli wykorzystać grę bokami, natomiast jak to wyjdzie zobaczymy po meczu.