Klub
GKS Katowice - Miedź 0:2. Jest przełamanie!
Po dwóch meczach Miedzi bez zwycięstwa, przełamanie przyszło w Katowicach. Legniczanie pokonali zasłużenie GKS 2:0 po bramkach Wojciecha Łobodzińskiego oraz Marcina Nowackiego. Przy pierwszym golu podawał Piotr Madejski, przy drugim wywalczył rzut karny.
>ZOBACZ FOTORELACJĘ<
Od początku spotkania do ataków ruszyli gospodarze, ale nie potrafili stworzyć sobie stuprocentowych sytuacji, a gdy już trafiali w światło bramki, na posterunku był świetnie dysponowany Aleksander Ptak. Po kwadransie inicjatywę na dobre przejęła Miedź i zaczęła raz za razem nękać Wierzbickiego. W 29. Min Madejski dośrodkował piłkę w pole karne, a tam w zamieszaniu podbramkowym płaskim strzałem gola zdobył Łobodziński. Jeszcze przed przerwą Miedź mogła podwyższyć prowadzenie, ale nie wykorzystała trzech doskonałych sytuacji. Najlepszą zmarnował Zbigniew Zakrzewski, który w sytuacji sam na sam z Wierzbickim trafił wprost w bramkarza. – Wojtek Łobodziński zagrał mi świetną piłkę. Powinienem strzelać od razu, a chciałem przyjąć piłkę i nie miałem już miejsca, by uderzyć obok bramkarza – analizował po meczu tę sytuację popularny „Zaki”.
W drugiej połowie GKS śmiało zaatakował większą liczbą zawodników, a Miedź próbowała kontrować. Katowiczanie raz za razem uderzali na bramkę Miedzi, ale Ptak pewnie łapał wszystkie te strzały. W 78. min po strzale GKS piłka odbiła się od poprzeczki, od linii bramkowej i wyszła w pole. Gospodarze reklamowali, że przekroczyła linię bramkową, ale sędzia nakazał grać dalej. – Piłka na pewno nie wpadła do bramki. Odbiła się jakieś 30 cm przed linią bramkową. Po meczu na spokojnie potwierdził to nawet jeden z graczy GKS, który brał udział w tej akcji – wyjaśnił sytuację Aleksander Ptak.
W 88. Min Miedź wyprowadziła zabójczą kontrę. Madejski popędził prawym skrzydłem, ograł rywala i ściął w pole karne. Z tyłu wpadł na niego Pitry, powalając na murawę i sędziemu nie zostało nic innego, jak podyktować rzut karny. Jedenastkę na gola pewnym strzałem zamienił Nowacki.
GKS KATOWICE – MIEDŹ LEGNICA 0:2 (0:1)
Bramki: Łobodziński (29), Nowacki (89-karny). Żółte kartki dla Miedzi: Nowacki, Ptak. Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
MIEDŹ: Ptak – Wołczek, Bany, Woźniczka, Zasada, Madejski (89 Szymański), Łobodziński, Nowacki, Kasperkiewicz, Grzegorzewski (69 Łuszkiewicz), Zakrzewski (59 Alexandre).
GKS: Wierzbicki – Napierała, Czerwiński, Fonfara, Chwalibogowski, Kujawa, Sobotka (46 Goncerz, 50 Farkas), Kowalczyk, Kaciczak, Wołkowicz, Pitry.
>ZOBACZ SKRÓT MECZU W ORANGE SPORT TV<
Po dwóch meczach Miedzi bez zwycięstwa, przełamanie przyszło w Katowicach. Legniczanie pokonali zasłużenie GKS 2:0 po bramkach Wojciecha Łobodzińskiego oraz Marcina Nowackiego. Przy pierwszym golu podawał Piotr Madejski, przy drugim wywalczył rzut karny.
>ZOBACZ FOTORELACJĘ<
Od początku spotkania do ataków ruszyli gospodarze, ale nie potrafili stworzyć sobie stuprocentowych sytuacji, a gdy już trafiali w światło bramki, na posterunku był świetnie dysponowany Aleksander Ptak. Po kwadransie inicjatywę na dobre przejęła Miedź i zaczęła raz za razem nękać Wierzbickiego. W 29. Min Madejski dośrodkował piłkę w pole karne, a tam w zamieszaniu podbramkowym płaskim strzałem gola zdobył Łobodziński. Jeszcze przed przerwą Miedź mogła podwyższyć prowadzenie, ale nie wykorzystała trzech doskonałych sytuacji. Najlepszą zmarnował Zbigniew Zakrzewski, który w sytuacji sam na sam z Wierzbickim trafił wprost w bramkarza. – Wojtek Łobodziński zagrał mi świetną piłkę. Powinienem strzelać od razu, a chciałem przyjąć piłkę i nie miałem już miejsca, by uderzyć obok bramkarza – analizował po meczu tę sytuację popularny „Zaki”.
W drugiej połowie GKS śmiało zaatakował większą liczbą zawodników, a Miedź próbowała kontrować. Katowiczanie raz za razem uderzali na bramkę Miedzi, ale Ptak pewnie łapał wszystkie te strzały. W 78. min po strzale GKS piłka odbiła się od poprzeczki, od linii bramkowej i wyszła w pole. Gospodarze reklamowali, że przekroczyła linię bramkową, ale sędzia nakazał grać dalej. – Piłka na pewno nie wpadła do bramki. Odbiła się jakieś 30 cm przed linią bramkową. Po meczu na spokojnie potwierdził to nawet jeden z graczy GKS, który brał udział w tej akcji – wyjaśnił sytuację Aleksander Ptak.
W 88. Min Miedź wyprowadziła zabójczą kontrę. Madejski popędził prawym skrzydłem, ograł rywala i ściął w pole karne. Z tyłu wpadł na niego Pitry, powalając na murawę i sędziemu nie zostało nic innego, jak podyktować rzut karny. Jedenastkę na gola pewnym strzałem zamienił Nowacki.
GKS KATOWICE – MIEDŹ LEGNICA 0:2 (0:1)
Bramki: Łobodziński (29), Nowacki (89-karny). Żółte kartki dla Miedzi: Nowacki, Ptak. Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
MIEDŹ: Ptak – Wołczek, Bany, Woźniczka, Zasada, Madejski (89 Szymański), Łobodziński, Nowacki, Kasperkiewicz, Grzegorzewski (69 Łuszkiewicz), Zakrzewski (59 Alexandre).
GKS: Wierzbicki – Napierała, Czerwiński, Fonfara, Chwalibogowski, Kujawa, Sobotka (46 Goncerz, 50 Farkas), Kowalczyk, Kaciczak, Wołkowicz, Pitry.
>ZOBACZ SKRÓT MECZU W ORANGE SPORT TV<