Klub
GKS Tychy - Miedź 1:0. Pozostał niedosyt
Miedź przegrała w Jaworznie z GKS Tychy 0:1, w meczu którego przegrać nie powinna. Legniczanie na pewno nie byli gorsi od rywali, ale o wyniku zadecydowała jedna kontra gospodarzy i rzut karnym zamieniony na gola przez Piotra Rockiego.
W pierwszej połowie Miedź przeważała, ale nie potrafiła postawić kropki nad i w postaci bramki. Legniczanie zagrali wiele akcji oskrzydlających, kończonych dośrodkowaniami, jednak po żadnym z nich nie udało się wpakować futbolówki do siatki. Przewaga Miedzianki w posiadaniu piłki była jednak przygniatająca.
W drugiej połowie mecz był już bardziej wyrównany, ale w dalszym ciągu ze wskazaniem na Miedź. Gospodarze czekali na kontry i doczekali się w 64. min. Po przechwycie piłki szybki atak wyprowadził Wawoczny, który w polu karnym został sfaulowany przez Adriana Woźniczkę, a sędzia wskazał na 11 metr. Rzut karny na jedyną bramkę w tym meczu zamienił Piotr Rocki.
Legniczanie mieli sporo pretensji do arbitra Łukasza Bednarka, który mógł podyktować rzut karny za faul na Piotrze Madejskim, jednak z wiadomych tylko sobie względów tego nie zrobił. – Będę z uwagą śledził karierę sędziego Bednarka – mówił po spotkaniu wściekły Bogusław Baniak, trener Miedzi.
GKS TYCHY - MIEDŹ LEGNICA 1:0 (0:0)
Bramka: Rocki (64-karny). Żółte kartki: Kupczak, Mączyński oraz Woźniczka, Kasperkiewicz. Sędziował: Łukasz Bednarek (Koszalin). Widzów: ok. 100.
GKS TYCHY: Misztal - Mańka, Kopczyk, Balul, Mączyński, Chomiuk, Babiarz (71 Bukowiec), Kupczak, Wawoczny (85 Zunić), Rocki (89 Bizacki), Folc.
MIEDŹ: Ptak - Wołczek (80 Hempel), Bany, Woźniczka, Zasada, Łobodziński, Kasperkiewicz, Nowacki (61 Grzegorzewski), Łuszkiewicz (80 Alexandre), Madejski, Zakrzewski.
Miedź przegrała w Jaworznie z GKS Tychy 0:1, w meczu którego przegrać nie powinna. Legniczanie na pewno nie byli gorsi od rywali, ale o wyniku zadecydowała jedna kontra gospodarzy i rzut karnym zamieniony na gola przez Piotra Rockiego.
W pierwszej połowie Miedź przeważała, ale nie potrafiła postawić kropki nad i w postaci bramki. Legniczanie zagrali wiele akcji oskrzydlających, kończonych dośrodkowaniami, jednak po żadnym z nich nie udało się wpakować futbolówki do siatki. Przewaga Miedzianki w posiadaniu piłki była jednak przygniatająca.
W drugiej połowie mecz był już bardziej wyrównany, ale w dalszym ciągu ze wskazaniem na Miedź. Gospodarze czekali na kontry i doczekali się w 64. min. Po przechwycie piłki szybki atak wyprowadził Wawoczny, który w polu karnym został sfaulowany przez Adriana Woźniczkę, a sędzia wskazał na 11 metr. Rzut karny na jedyną bramkę w tym meczu zamienił Piotr Rocki.
Legniczanie mieli sporo pretensji do arbitra Łukasza Bednarka, który mógł podyktować rzut karny za faul na Piotrze Madejskim, jednak z wiadomych tylko sobie względów tego nie zrobił. – Będę z uwagą śledził karierę sędziego Bednarka – mówił po spotkaniu wściekły Bogusław Baniak, trener Miedzi.
GKS TYCHY - MIEDŹ LEGNICA 1:0 (0:0)
Bramka: Rocki (64-karny). Żółte kartki: Kupczak, Mączyński oraz Woźniczka, Kasperkiewicz. Sędziował: Łukasz Bednarek (Koszalin). Widzów: ok. 100.
GKS TYCHY: Misztal - Mańka, Kopczyk, Balul, Mączyński, Chomiuk, Babiarz (71 Bukowiec), Kupczak, Wawoczny (85 Zunić), Rocki (89 Bizacki), Folc.
MIEDŹ: Ptak - Wołczek (80 Hempel), Bany, Woźniczka, Zasada, Łobodziński, Kasperkiewicz, Nowacki (61 Grzegorzewski), Łuszkiewicz (80 Alexandre), Madejski, Zakrzewski.