Zwykle, kiedy Miedź mierzyła się z dwukrotnymi mistrzami Polski z Warszawy, padało sporo bramek. W historycznym bilansie wciąż więcej zwycięstw mają legniczanie, jednak wiosenna wygrana "Czarnych Koszul" sprawiła, że to Polonia posiada lepszy bilans bramkowy w bezpośrednich potyczkach.
Pierwsze oficjalne spotkanie obu drużyn odbyło się dopiero w XXI wieku - miało to miejsce 28 października 2006 roku na drugim poziomie rozgrywkowym w kraju. Niekryjąca sporych ambicji Polonia rozbiła przed własną publicznością zielono-niebiesko-czerwonych, wygrywając aż 5:0. Dwa gole dla "Czarnych Koszul" zdobył wówczas Marek Citko. Jedno trafienie dołożył Konrad Gołoś, a dwa kolejne Maciej Tataj. W rewanżu nic nie zapowiadało odmiennego scenariusza. Zespół znad Kaczawy dryfował w kierunku niższej klasy rozgrywkowej, gdy w Legnicy pojawiła się naszpikowana gwiazdami drużyna ze stolicy.
Przeciwko "Miedziance" zagrali m.in. Marek Citko, Martins Ekwueme, Grzegorz Wędzyński, Sebastian Olszar czy zmierzający po koronę króla strzelców Jacek Kosmalski. Pewnie nikt nie mógł spodziewać się też tego, że kilka lat później w ekipie legniczan zobaczymy występujących wówczas w zespole „Czarnych Koszul” Mariusza Zasadę i Radosława Bartoszewicza. Początek spotkania należał do gości ze stolicy, a znakomitej sytuacji nie wykorzystał Ekwueme. Jeszcze przed przerwą w poprzeczkę trafił Sebastian Ziajka. To co wydarzyło się później, zapewne zszokowało wszystkich kibiców II ligi, a tych z Legnicy wprawiło w euforię.
Dziesięć minut po wznowieniu gry kontrę gospodarzy strzałem z około dziesięciu metrów zakończył Marcin Garuch, dla którego był to debiutancki gol na tym poziomie rozgrywkowym. Filigranowy pomocnik pognębił dwukrotnych mistrzów Polski także trzy minuty później, gdy płaskim strzałem ponownie sfinalizował trafieniem do siatki szybką akcję drużyny trenera Janusza Kubota. Poloniści nie mogli uwierzyć w to, co dzieje się na legnickim obiekcie. Miedź nie poprzestawała na dwubramkowym prowadzeniu i w końcówce spotkania skarciła jeszcze prowadzony przez trenera Waldemara Fornalika zespół. W 88 minucie zza pola karnego w okienko strzelił Damian Misan. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Sebastian Ziajka.
Kolejna potyczka obu drużyn miała miejsce 12 sierpnia 2012 roku, gdy zielono-niebiesko-czerwoni podejmowali dwukrotnych mistrzów Polski w krajowym pucharze. Forma „Czarnych Koszul” była wtedy wielką zagadką, bo choć stołeczny zespół występował wówczas w rozgrywkach piłkarskiej elity i ostatecznie zaprezentował się w nich z bardzo dobrej strony, to przed startującym 17 sierpnia sezonem 2012/2013 ówczesnej T-Mobile Ekstraklasy w warszawskim klubie trwały poważne zawirowania organizacyjne, które zakończyły się kilkuletnią zapaścią klubu. Starcie nad Kaczawą było dla Polonii pierwszym oficjalnym meczem w tamtej kampanii, który jednocześnie szybko pokazał, że stołeczny zespół prezentuje wysoki poziom, a w jego składzie nie brak bardzo dobrych piłkarzy.
Polonia wygrała 3:1, a legniczanie kończyli zawody w dziesiątkę, gdy Andrzej Bledzewski obejrzał czerwony kartonik po dyskusji z arbitrem. W bramce stołecznej ekipy wystąpił Dominik Budzyński, który później reprezentował również Miedź. W zespole z Warszawy zagrali wówczas też m.in. Marcin Baszczyński, Paweł Wszołek, Tomasz Brzyski czy Łukasz Teodorczyk. Dwa gole dla gości strzelił wspomniany Wszołek. Jedną bramkę dołożył Daniel Gołębiewski. W końcówce rozmiary porażki zmniejszył Zbigniew Zakrzewski.
W sezonie 2023/2024 Miedź zdecydowanie poprawiła historyczny bilans starć z "Czarnymi Koszulami". W sierpniu, po niezwykle emocjonującym starciu legniczanie wygrali 4:3. Meczowa sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Najpierw, w 11 minucie Szymon Kobusiński sprytnym, ale i efektownym strzałem piętą pokonał Jakuba Mądrzyka. Sześć minut później Emmanuel Agbor po podaniu Damiana Tronta zwiódł warszawskich defensorów i znakomicie podał do Kamila Drygasa. Ten podcinką z pięciu metrów nie dał najmniejszych szans golkiperowi stołecznego zespołu.
To był dopiero wstęp do tego, co działo się w drugiej odsłonie. Kiedy zielono-niebiesko-czerwoni za sprawą pewnych strzałów Damiana Michalika i Krzysztofa Drzazgi wyszli na dwubramkowe prowadzenie, wydawało się, że legniczanie mają mecz pod kontrolą. Nic bardziej mylnego! Polonia wyrównała po uderzeniach z rzutów karnych Mateusza Michalskiego i Szymona Kobusińskiego. Ostatnie słowo należało jednak do ekipy znad Kaczawy. Rezerwowy Marcel Mansfeld strzałem głową zdobył swoją debiutancką bramkę dla Miedzi i zapewnił legnickiej drużynie zwycięstwo.
Rewanż również należał do zielono-niebiesko-czerwonych, choć jako pierwsi bramkę zdobyli piłkarze z Warszawy. W 31 minucie Michalski dośrodkował z rzutu rożnego z lewej strony, piłkę z prawej strony pola bramkowego zgrał Kołodziejski, a Szymon Kobusiński z bliska wpakował futbolówkę do siatki. W drugiej połowie zabójczo skutecznie odpowiedział Kamil Antonik. Najpierw precyzyjnym strzałem w długi róg pokonał golkipera „Czarnych Koszul”, a następnie z lewej strony boiska potężnie huknął na bramkę, dając legniczanom zwycięstwo.
W kampanii 2024/2025 sierpniowe spotkanie w stolicy zakończyło się skromną wygraną Miedzi. Przed meczem w Warszawie dwukrotni mistrzowie Polski spadli na ostatnie miejsce w tabeli Betclic 1 Ligi, bowiem dzień wcześniej swój pierwszy w sezonie punkt zdobyła Stal Stalowa Wola i wyprzedziła „Czarne Koszule”, które notowały słaby początek rozgrywek. Dodajmy, że przed zawodami nastąpiła zmiana na trenerskiej ławce stołecznej ekipy. Polonię poprowadził tymczasowy szkoleniowiec Grzegorz Lech, wcześniej asystent zwolnionego Rafała Smalca. W składzie zielono-niebiesko-czerwonych nie pojawił się Benedik Mioc, który otrzymał kilka dni wolnego, by być przy narodzinach dziecka.
Na murawie długo utrzymywał się bezbramkowy remis i gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, do akcji wkroczył rezerwowy Mansfeld. Napastnik w swoim stylu dał legniczanom wygraną, w zamieszaniu podbramkowym po stałym fragmencie gry wpakowując piłkę do siatki głową z kilku metrów po podaniu Kaczmarskiego. Jeszcze przed końcem zawodów czerwoną kartkę za brutalny faul na Kwietniu zobaczył Łukasz Zjawiński. Choć w spotkaniu padła tylko jedna bramka, to kibice z pewnością nie mogli narzekać na brak emocji.
W rundzie wiosennej minionego sezonu Miedź, po kolejnym pełnym dramaturgii spotkaniu, przegrała na własnym boisku z Polonią. W 7 minucie Antonik zagrał do Juliusza Letniowskiego, który podał z prawej strony pola karnego do Gustava Engvalla. Szwed obrócił się w stronę bramki i uderzył, ale bramkarz „Czarnych Koszul” odbił piłkę. Dopadł do niej Jacek Podgórski i wpakował futbolówkę do siatki. W przerwie meczu pamiątkową grafiką z okazji dziesięciolecia pracy dla Miedzi uhonorowana została prof. Anna Książek. Osiem minut po wznowieniu gry Ilkay Durmus dośrodkował z rzutu rożnego, Bartosz Kwiecień wybił piłkę, którą przejął Daniel Vega Cintas i strzałem pod poprzeczkę umieścił futbolówkę w siatce. Legniczanie nie czekali długo z odpowiedzią. W 60 minucie Podgórski dośrodkował z rzutu wolnego, a Wojciech Hajda głową pokonał golkipera warszawian.
Chwilę później sędzia Mateusz Piszczelok wskazał na jedenasty metr za zagranie ręką w polu karnym przez Przemysława Szura, jednak po analizie VAR arbiter zmienił swoją decyzję. W 68 minucie w zamieszaniu pod bramką Miedzi piłkę zagrał ręką Hajda. Gra nie została przerwana. Za moment w znakomitej sytuacji znalazł się Kamil Antonik, który zwiódł obrońców rywali, lecz jego strzał obronił golkiper dwukrotnych mistrzów Polski, wybijając piłkę za linię końcową. Legniczanom nie było jednak dane wykonać rzutu rożnego, bowiem w 71 minucie po analizie VAR sędzia główny odgwizdał rzut karny, a Łukasz Zjawiński nie dał szans Jakubowi Wrąblowi.
W 87 minucie Zjawiński zdobył swoją drugą bramkę w meczu, kończąc szybką i składną akcję Polonii dobitką po obronie bramkarza zielono-niebiesko-czerwonych. Trzy minuty później Bartosz Kwiecień strzałem z dystansu trafił w słupek. W czwartej minucie doliczonego czasu gry drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Ilkay Durmus.
MECZE MIEDZI Z POLONIĄ WARSZAWA W OFICJALNYCH ROZGRYWKACH:
2006/2007, I liga (ówczesna II liga), Polonia Warszawa - Miedź Legnica 5:0
2006/2007, I liga (ówczesna II liga), Miedź Legnica - Polonia Warszawa 4:0
2012/2013, Puchar Polski, Miedź Legnica - Polonia Warszawa 1:3
2023/2024, I liga, Polonia Warszawa - Miedź Legnica 3:4
2023/2024, I liga, Miedź Legnica - Polonia Warszawa 2:1
2024/2025, I liga, Polonia Warszawa - Miedź Legnica 0:1
2024/2025, I liga, Miedź Legnica - Polonia Warszawa 2:3
Bilans:
spotkania – 7
wygrane Miedzi – 4
remisy - 0
wygrane Polonii - 3
bramki: 14:15
---
Początek niedzielnego meczu na Stadionie Miejskim im. Orła Białego w Legnicy o godz. 12:00. Bilety zakupicie na
bilety.miedzlegnica.eu, w
Strefie Miedzi (czynnej w sobotę w godz. 10-14) oraz w kasach stadionowych na dwie godziny przed rozpoczęciem spotkania. Wynik podawany będzie na naszym
klubowym Twitterze (X.com). Pojedynek transmitowany będzie na
tvpsport.pl oraz w aplikacji TVP Sport.