Trwa wspaniała seria Miedzi – legniczanie w niedzielę odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu i to w bardzo okazałym stylu. Po świetnym widowisku podopieczni Bogusława Baniaka rozbili Wartę Poznań aż 5:2! – Wygrał zespół dojrzalszy i grający mądrze – podsumował szkoleniowiec legniczan.
Wkrótce więcej informacji.
MIEDŹ LEGNICA - WARTA POZNAŃ 5:2 (4:1)
Bramki: Łobodziński 2 (10, 45), Zakrzewski (13), Nowacki (34), Bartkowiak (76-sam.) oraz Magdziarz (4), Bartczak (56-karny). Żółte kartki: Zakrzewski oraz Trojanowski. Sędziował: Paweł Malec (Łódź). Widzów: 1600.
MIEDŹ: Ptak - Zasada, Woźniczka, Bany, Wołczek, Madejski (86 Lenkiewicz), Łobodziński, Nowacki (61 Grzegorzewski), Kasperkiewicz, Łuszkiewicz, Zakrzewski (69 Alexandre).
WARTA: Lis - Bartczak, Wichtowski, Bartkowiak, Kosznik, Ciach (79 Pogonowski), Marciniak, Magdziarz, Trochim, Trojanowski (54 Bartoszak), Pawłowski.
Trwa wspaniała seria Miedzi – legniczanie w niedzielę odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu i to w bardzo okazałym stylu. Po świetnym widowisku podopieczni Bogusława Baniaka rozbili Wartę Poznań aż 5:2! – Wygrał zespół dojrzalszy i grający mądrze – podsumował szkoleniowiec legniczan.
Trenerzy zapowiadali, że to będzie ofensywny mecz, ale takiego festiwalu ładnych akcji i bramek chyba nikt się nie spodziewał. Obie drużyny stworzyły świetne widowisko, które trzymało w napięciu do ostatniego gwizdka. Pierwsi cios zadali goście, którzy już w 4. min objęli prowadzenie. Dośrodkowania z lewej strony nie przecięli ani Bany, ani Woźniczka, a Magdziarz z najbliższej odległości głową pokonał Ptaka. To tylko podrażniło legniczan, którzy rzucili się do ataku i wyrównali już w 10. min. Z rzutu wolnego w pole karne ostro dośrodkował Łuszkiewicz, a tam w zamieszaniu do piłki dopadł Łobodziński, który pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Nie minęły trzy minuty, a Miedź już prowadziła 2:1. Kapitalną akcję prawą stroną rozpoczął Łobodziński, minął rywala i dośrodkował w pole karne na wbiegającego Zakrzewskiego, a ten w swoim stylu głową trafił do siatki.
W 34. min kapitalna asystą popisał się Madejski, który podaniem wypuścił Nowackiego sam na sam z Lisem, a ten skierował piłkę do siatki obok bezradnego golkipera Warty. Gospodarze kolejną bramkę strzelili poznaniakom do szatni – w 45. min Łobodziński zdecydował się na indywidualną akcję, zwiódł obrońców w polu karnym i podwyższył prowadzenie na 4:1.
W drugiej połowie padły jeszcze dwie bramki – obie autorstwa poznaniaków. W 56. min sędzia podyktował rzut karny za faul Woźniczki. – Rywal trafił mnie w nogę i się przewrócił. Na pewno nie było tam faulu – zarzekał się stoper Miedzi. Jedenastkę wykorzystał Grzegorz Bartczak. Warta próbowała pójść za ciosem i kilka razy bardzo groźnie zaatakowała, ale Ptak świetnie bronił. Skrzydła gościom podcięła sytuacja z 76. min, kiedy po ostrym dośrodkowaniu w pole karne, Bartkowiak nieudaną interwencją zaskoczył własnego bramkarza. Miedź prowadziła 5:2 i mogła wygrać wyżej, nawet trafiła do siatki, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej Alexandre.
MIEDŹ LEGNICA - WARTA POZNAŃ 5:2 (4:1)
Bramki: Łobodziński 2 (10, 45), Zakrzewski (13), Nowacki (34), Bartkowiak (76-sam.) oraz Magdziarz (4), Bartczak (56-karny). Żółte kartki: Zakrzewski, Alexandre oraz Trojanowski. Sędziował: Paweł Malec (Łódź). Widzów: 1600.
MIEDŹ: Ptak - Zasada, Woźniczka, Bany, Wołczek, Madejski (86 Lenkiewicz), Łobodziński, Nowacki (61 Grzegorzewski), Kasperkiewicz, Łuszkiewicz, Zakrzewski (69 Alexandre).
WARTA: Lis - Bartczak, Wichtowski, Bartkowiak, Kosznik, Ciach (79 Pogonowski), Marciniak, Magdziarz, Trochim, Trojanowski (54 Bartoszak), Pawłowski.