Już w sobotę o godz. 15:30 Miedź podejmie w ramach 7 kolejki Betclic 1 Ligi na Stadionie Miejskim im. Orła Białego w Legnicy Chrobrego Głogów. Przed kolejnymi derbami porozmawialiśmy z Myroslavem Mazurem o pucharowym starciu oraz o tym, czego się można spodziewać w rewanżu.
Pucharowy mecz z Chrobrym Głogów był dość nietypowy, ponieważ było mnóstwo sytuacji, a to przeciwnik wygrał. W związku z tym sobotnie starcie będzie na jeszcze większej motywacji, żeby się zrewanżować?
- Na pewno damy się z siebie 100 procent. Zrobimy wszystko, żeby zrewanżować się za to, co się wydarzyło w środowym starciu. Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. Trzeba to przetrwać, bo bywają takie momenty w futbolu. W sobotę będzie inne spotkanie, zaczynamy od zera i zrobimy wszystko, żeby zwyciężyć.
Sam mówisz, że będzie to inne starcie niż w to w środę. Znasz najlepiej zespół Chrobrego, w związku z tym jakiego meczu się spodziewasz?
- Można powiedzieć, że kibicuję im, gdy nie gram przeciwko nim. Teraz jestem bardzo zmotywowany. Pogratulowałem chłopakom z Chrobrego po środowym meczu, ale powiedziałem też, że w sobotę będzie inny mecz. Będzie na pewno ciekawie, natomiast też oba zespoły przystąpią w innych składach.
Serce mocniej zabiło, gdy zobaczyłeś sztab szkoleniowy, z którym niedawno współpracowałeś oraz kolegów z poprzedniej szatni?
- Bardzo miło zobaczyć się ze sztabem, a także z kolegami, którzy pozostali w Chrobrym po poprzednim sezonie. To był świetny czas, gdy tam byłem i zawsze miło się z nimi spotkać. Natomiast podczas meczu będzie 100 procent pracy i dążenie do zwycięstwa Miedzi Legnica.
Gdy okazało się, że Miedź rozegra dwa mecze w ciągu trzech dni z Chrobrym Głogów u siebie, to jakie miałeś odczucie?
- Z jednej strony się cieszyłem, że zagram przeciwko swojemu byłemu zespołowi. Dużo dostałem telefonów od chłopaków z Chrobrego, że zagramy w STS Pucharze Polski. Natomiast z drugiej strony nie jest to zbyt komfortowe rozwiązanie. Wolałbym, żeby zagrać np. dwa tygodnie później ten mecz ligowy z Głogowianami, a nie trzy dni po. Natomiast mamy to co mamy, musimy wyjść i grać.
Jeśli w sobotnim meczu zdobędziesz bramkę lub zaliczysz asystę, to będziesz się naturalnie cieszył, czy z szacunku do swojego byłego klubu będzie to spokojna reakcja?
- Na pewno będzie to spokojna reakcja. Bardzo szanuję ten klub, dużo dla mnie zrobił i nie będę się cieszyć po bramce. Wiem, że nie można zakładać, że na pewno strzelę, natomiast jak się uda, to wszyscy zobaczą, jak to będzie wyglądało.
Miedź przystępuje teraz do spotkań jako lider tabeli Betclic 1 Ligi. Zgodzisz się, że w związku z tym jest inne nastawienie rywali na Nasz zespół?
- Zdecydowanie tak. Jest takie powiedzenie w Ukrainie, że łatwo jest osiągnąć pozycję lidera, lecz trudniej zdecydowanie jest to utrzymać. W związku z tym dużo pracy przed nami. Natomiast cieszymy się z tego szczegółu, że jesteśmy na 1 miejscu w ligowej tabeli i trzeba będzie dążyć do tego, aby na nim pozostać do końca.
Na mecz domowy Miedzi przyjedziecie do Legnicy pociągami spółki Koleje Dolnośląskie. Początek sobotniego starcia na Stadionie Miejskim im. Orła Białego w Legnicy o godz. 15:30. Bilety zakupicie w
Strefie Miedzi (czynnej w piątek w godz. 9-16, a w meczową sobotę w godz. 11:30-15:30), na
bilety.miedzlegnica.eu oraz w kasach stadionowych na dwie godziny przed rozpoczęciem spotkania. Wynik podawany będzie na
naszym klubowym Twitterze (X.com). Pojedynek transmitowany będzie w Multi1Lidze w TVP3, a osobno całe spotkanie na
tvpsport.pl oraz w aplikacji TVP Sport.