Klub
W niedzielę o godz. 12.15 Miedź podejmie Sandecję Nowy Sącz. – Statystycznie to zespół podobny do nas. Też zdobyli 9 punktów i grają dobrze na wyjazdach. Natomiast my bardzo chcemy wygrać i zacząć budować serię, po której będzie można nasz stadion nazwać legnicką twierdzą – mówi Bogusław Baniak, trener Miedzi.
Szkoleniowiec Miedzianki ma w tej chwili kłopot bogactwa. – Rzeczywiście, mam 22 piłkarzy i każdy chce grać, a ja to muszę jakoś poukładać. Rywalizacja na treningach jest bardzo duża, z korzyścią dla wszystkich. O wyjściowym składzie zdecyduję przed meczem, ale możliwe że po wygranej w Bytomiu nie zmienię jedenastki. Mogę jednak nieco zmodyfikować ustawienie – wyjaśnia trener Baniak. W ostatnim meczu znakomicie zagrał Marcin Nowacki, który wcześniej siedział na ławce. – W profesjonalnym futbolu nikt nie będzie się obrażał za to, że siedzi na ławce. Wszyscy chcemy grać, ale decyduje aktualna dyspozycja. Najważniejsze żeby drużyna wygrywała. Ja cierpliwie czekałem na swoją szansę i zrobiłem wszystko, by ją wykorzystać – mówi środkowy pomocnik Miedzianki.
W ocenie trenera Baniaka zwycięstwo nad Polonią było przełomowym momentem dla Miedzi. – Takiej dobrej pierwszej połowy nie widziałem od dawna! Nasza gra była kapitalnie zorganizowana. Teraz trzeba tę dyspozycję potwierdzić w meczu z Sandecją, choć na pewno jest to rywal z wyższej półki. Musimy zacząć wygrywać u siebie, bo Legnica to ma być I-ligowa twierdza. W Bytomiu wspaniale wsparli nas kibice i teraz prosimy ich, by w meczu z Sandecją także byli z nami do końca – dodaje.
Sandecja po 6. kolejkach ma na koncie 9 pkt., podobnie jak Miedź. W ostatniej kolejce uległa jednak na własnym boisku beniaminkowi z Tychów 1:2. – Sandecja ma bardzo mocną drugą linię, która potrafi prowadzić kombinacyjną grę. Poza tym jest tam sporo piłkarzy z nazwiskami znanymi w piłkarskiej Polsce, choćby Cabaj czy Burkhardt. Ostatnio doszedł też Hiszpan Ruben Sanchez Montero, który wcześniej był u nas na testach. Rywal jest silny i zapowiada się ciekawe spotkanie – zakończył trener Bogusław Baniak.