Akademia
W 5 minucie na bezpośredni strzał z rzutu wolnego zdecydował się Mateusz Ciapa, ale wprost w ręce Piotra Gembary. Chwilę później po akcji na lewej stronie w pole karne wszedł Andrzej Bolesta, ale przy próbie strzału z kąta odskoczyła piłka, która minęła bramkę. W 14 minucie Ciapa zdecydował się na kolejną bezpośrednią próbę ze stojącej futbolówki, natomiast w tym przypadku po rykoszecie z trudem interweniował golkiper Słowianina. Osiem minut po raz pierwszy groźnie zaatakowali gospodarze – z okolic linii pola karnego huknął Karol Garwol i musiał interweniować Franciszek Chojak. W 38 minucie doszło do niecodziennej sytuacji, ponieważ bramkarz Piotr Gembara wybijając piłkę z własnego pola karnego… strzelił gola – nikt nie przeciął lecącej futbolówki i ta wpadła w samo okienko bramki zaskoczonego Franciszka Chojaka. Pięć minut później po akcji na lewej stronie z kąta próbował uderzać Andrzej Bolesta, lecz został zablokowany przez interweniującego Marcina Buryłę. Jeszcze przed przerwą próbował uderzać Niewiadomski, został zablokowany, natomiast z dobitką zza szesnastki zdążył Adam Bońkowski i strzałem przy dalszym słupku podwyższył na 2:0.
Trener Jacek Kanas zareagował w przerwie na boiskowe wydarzenia dokonując podwójnej zmiany – Bartosza Bidę i Igora Maliszewskiego zastąpili Filip Żur oraz Jakub Szałapata. Mimo tych roszad to nadal miejscowi mieli przewagę. Najpierw w 49 minucie minimalnie obok słupka przymierzył Garwol. Za to trzy minuty później po indywidualnej akcji Adam Bońkowski odegrał w polu karnym do Doriana Krakowskiego, a ten z kąta trafił na 3:0. Osiemnaście minut później po krótko rozegranym rzucie rożnym zza linii szesnastego metra przymierzył Jakub Szałapata, niestety minimalnie nad poprzeczką. W 73 minucie najpierw uderzał Gawrol, ale został zablokowany, a dobitkę Dominika Bronisławskiego złapał Chojak. Pięć minut później po wejściu na boisku świetną okazję miał Andrii Yakovlev, ponieważ doszedł do sytuacji sam na sam z naszym golkiperem, lecz strzelił obok bramki. Przed końcem rywalizacji w Woliborzu jeszcze mógł honorową bramkę zdobyć Błoński, jednak próbę z lewej strony złapał Gembara.
- Na początku pierwszej połowy wyglądaliśmy całkiem nieźle, choć przeciwnik miał swój plan na mecz. Ekipa Słowianina stanęła nisko, próbowali kontrować, przenosić dłuższym podaniem bezpośrednio na naszą połowę piłkę i walczyć o nią. Mieliśmy problemy, żeby się przedrzeć, mimo tego stworzyliśmy kilka sytuacji, byliśmy bardziej konkretni i kuriozalnie stracony gol podciął nam skrzydła. Kluczowy był moment, kiedy przed przerwą straciliśmy drugą bramkę i ta gra nasza się posypała, a napędziła przeciwnika. Dzięki temu nadal mogli stać nisko, kontrolować mecz i te błędy indywidualne w defensywie spowodowały utraty goli. Nie zmienia to faktu, iż powinniśmy sobie wykreować sytuacje – przede wszystkim w drugiej połowie – które powinny kończyć się trafieniami – podsumował spotkanie w Woliborzu Jacek Kanas, szkoleniowiec Miedzi II.
Słowianin Wolibórz – Miedź II Legnica 3:0 (2:0)
Bramki: Gembara (38’), Bońkowski (45’), Krakowski (52’)
Żółte kartki: Niewiadomski, Cyrek – Bida, Ciapa, Rezacz
Sędziował: Paweł Dul (Zawada)
Asystenci: Krzysztof Glensk (Kamień Śląski), Nicola Stokłosa (Opole)
Słowianin: 94. Gembara – 4. Łazarowicz, 5. Cyrek, 7. Bronisławski, 9. Buryło, 10. Bońkowski (76’ 11. Szuba), 20. Niewiadomski, 24. Barski, 70. Krakowski (76’ 16. Yakovlev), 77. Gawrol, 90. Gibiec (76’ 22. Graczyk)
Rezerwowi: 1. Kowaluk – 2. Szczepaniak, 13. Gendera, 14. Paraszczak, 15. Paszowski, 18. Wiącek
Miedź II: 33. Chojak – 18. Rezacz, 13. Józefiak, 21. Drina, 16. Pączek (60’ 3. Błoński) – 10. Bida (46’ 80. Żur), 6. Czornij, 8. Ciapa – 19. Maliszewski (46’ 29. Szałapata), 9. Keita (60’ 14. Klich), 7. Bolesta (70’ 11. Okoh)
Rezerwowi: 78. Diachenko – 5. Kaczemba, 88. Umnicki, 17. Żwan
