Akademia
Strzelanie w meczu z Lechią rozpoczął w 15 minucie Mateusz Marciniak, który wykorzystał świetnie podanie od Sebastiana Herbuta. Dokładnie 90 sekund później było już 2:0, po trafieniu samego Herbuta, który wcześniej popisał się asystą. Tuż przed przerwą Lechia mogła zdobyć gola kontaktowego, ale w sytuacji sam na sam świetnie spisał się 15-letni Krzysztof Narożny strzegący legnickiej bramki.
Po zmianie stron Miedź wciąż dyktowała reguły gry, choć to Lechia strzeliła na 2:1. Zdobywcą gola był Bartosz Pieczka. Gdańszczanie długo nie cieszyli się z gola, bo już trzy minuty później Sebastian Herbut zamknął centrę w pole karne i głową zdobył trzeciego gola dla Miedzi. Na 4:1 w 76 minucie podwyższył w zamieszaniu podbramkowym Marceli Żwan. Natomiast wynik końcowy ustalił strzałem do pustej bramki Mateusz Marciniak.
- Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Jestem zadowolony z podejścia zawodników. Od początku spotkania pokazali swoją jakość, determinację i wiarę we wspólny cel. Szkoda straconej bramki, przy której mogliśmy zachować się lepiej ale poza tą sytuacją dobrze realizowaliśmy założenia w bronieniu, co przełożyło się również na ilość wykreowanych sytuacji po odbiorach na połowie przeciwnika. Ten mecz, to był dobry stempel kończący udaną rundę jesienną w naszym wykonaniu. Teraz kluczowe będzie to, by w dwóch kolejnych spotkaniach z rundy wiosennej, które zagramy w nadchodzących dwóch tygodniach, kontynuować dobrą formę – powiedział po meczu Szymon Czechowski trener Miedzi.
Miedź Legnica - Lechia Gdańsk 5:1 (0:2)
Bramki dla Miedzi: Marciniak (15', 78'), Herbut (17', 57' ), Żwan (75')
Miedź Legnica: 12. Narożny - 3. Węzik (80’ Błoński), 17. Rzepniewski (70’ 5. Romanowski), 2. Michałeczko, 20. Umnicki, 4. Kubećka (80’ 8. Kotlęga), 6. Marciniak, 10. Trojanowski (80’ 15. Bartlewski), 11. Żwan (80’ Adamiak), 7. Boretskyi (46’ 19. Jasiński), 9. Herbut (70’ 18. Siniawski).
Rez.: 12. Bednarski - 13. Pakuła.
Fot. B. Hamanowicz