Kolejnym gościem Rozmownej Środy był Asier Córdoba. Pomocnik Miedzi opowiedział m.in. o porównaniu poziomu drugich lig hiszpańskiej i holenderskiej do Betclic 1 Ligi, a także o swoje dyspozycji oraz pobycie w Polsce.
Niedawna porażka z Ruchem Chorzów była bardzo bolesna, bo Miedź nie była gorsza od rywala. Czego brakowało do osiągnięcia lepszego rezultatu?
- Tak, to był ciężki cios dla całego zespołu. Brakowało nam "zimnej krwi" pod bramką przeciwnika. A wielka szkoda, bo nie byliśmy gorsi w tym meczu, mieliśmy swoje sytuacje. Niestety rywal był skuteczniejszy, dlatego osiągnął swój cel, a my musimy teraz liczyć na innych.
Porażka ŁKS-u wciąż daje nam nadzieję na awans do play-offów, choć nie do końca od nas to już zależy. Jak powinniśmy się przygotować, żeby osiągnąć cel?
- Cóż, musimy się naprawdę dobrze przygotować do meczu, żeby zdobyć trzy punkty, bo rywal będzie wymagający. Oczywistym jest, że będziemy potrzebować korzystnych dla nas rezultatów w starciach Polonii Warszawa i ŁKS-u Łódź. Mimo tego liczymy na szczęście w tej kwestii, natomiast najważniejsze jest to, żeby zwyciężyć z Puszczą Niepołomice i zaprezentować się jak najlepiej przed własną publicznością.
Ostatnio jesteś w świetnej formie, strzeliłeś zwycięskie gole w dwóch poprzednich meczach przed starciem z Ruchem. Czy czujesz, że jesteś w najlepszej formie tej wiosny?
- Obecnie czuję, że jestem w dobrej formie. Prawdą też jest fakt, iż miałem wcześniej kilka tygodni, w których nie spisywałem się najlepiej. Myślę, że teraz gram lepiej. Bardzo ważne jest to, żeby pomóc zespołowi swoją postawą i nie zawsze musi być to pokazane w liczbach. Dwie bramki we wcześniejszych meczach bardzo ucieszyły, ponieważ dały nam „tlen”.
Czy koniec rundy jesiennej był Twoim najlepszym okresem? Strzeliłeś kilka goli, notowałeś asysty i byłeś kluczową postacią drużyny.
- Tak, to był dobry okres, w którym strzelałem gole i asystowałem. Natomiast to nie jest coś, co osiąga się indywidualnie - to była praca całego zespołu. Przyznam, że był to najlepszy czas do tej pory w Miedzi, natomiast uważam, że stać mnie na jeszcze więcej i jest to przede mną.
Co przekonało Cię do przyjazdu do Polski? Jak się czujesz w Miedzi i ogólnie w naszym kraju?
- Najbardziej przyciągnął mnie ambitny projekt, który mi został zaprezentowany. Prawda jest taka, że zarówno Miedź, jak i ogólnie Polska zaskoczyły mnie swoją gościnnością. Zwłaszcza moi koledzy z drużyny, którzy bardzo ułatwili mi adaptację i bardzo mi pomagali na co dzień. Czuję się tu dobrze, ale wiem, że jeszcze wiele przede mną.
Grałeś między innymi w hiszpańskiej drugiej i trzeciej lidze, a także na zapleczu holenderskiej Eredivisie. Jak porównałbyś te rozgrywki do Betclic 1 Ligi?
- Moim zdaniem polska liga jest bardziej fizyczna od hiszpańskiej i holenderskiej. W każdej drużynie w Betclic 1 Lidze można znaleźć zawodników na bardzo wysokim poziomie i są to bardzo wymagające rozgrywki. Sam fakt, że mierzyliśmy się z takimi drużynami jak Wisła Kraków, Śląsk Wrocław czy Ruch Chorzów świadczy o tym, że to jest mocna liga. Sami mamy mocny zespół i chcemy to w tej końcówce udowodnić.