Klub
Lewy obrońca Miedzi od dwóch tygodni zmagał się z nietypową dla piłkarza kontuzją oka. – Wtorkowe badania potwierdziły, że z okiem już wszystko w porządku i od środy wracam do pełnych treningów. Chciałbym zagrać już w niedzielę przeciwko ŁKS – mówi Mariusz Zasada.
Przez ostatnie dwa tygodnie nie trenowałeś z powodu dość nietypowej kontuzji – co się stało?
MARIUSZ ZASADA: - Zostałem mocno trafiony piłką w oko i wtedy zaczęły się problemy. Miałem spory dyskomfort w widzeniu. W końcu trafiłem do okulisty i problem okazał się poważniejszy, niż mogło się wydawać. Lekarz zalecił mi dwa tygodnie przerwy w treningach i przepisał lekarstwa. Gdybym to zlekceważył, uraz mógł się pogłębić, a tak na kolejnej wizycie okazało się, że leki pomogły, oko jest już zdrowe i mogę wrócić do gry w piłkę.
Na niedzielny mecz z Łódzkim KS będziesz gotowy?
- Od środy wracam do normalnych treningów. Nie trenowałem przez dwa tygodnie, to nie jest jakaś duża przerwa, więc mam nadzieję, że szybko wrócę do formy. W niedzielę w Łodzi będę do dyspozycji trenera.
Dla Ciebie, jako łodzianina, to będzie wyjątkowe spotkanie?
- Na pewno jest to szczególne wydarzenie, bo z Miedzią będę grał przeciwko klubowi z mojego miasta. Kiedyś nawet występowałem w ŁKS, ale chyba tylko pół roku. To było dawno, z dziesięć lat temu. Nie mam jakiegoś sentymentu do tego klubu, a już na pewno nie będzie żadnych sentymentów na boisku. Do Łodzi jedziemy po zwycięstwo.
Przełożenie meczu z Dolcanem na inny termin chyba szczególnie ucieszyło właśnie Ciebie…
- Dobrze, że ten mecz się nie odbył w sobotę, bo przy tak dużych opadach śniegu o wyniku mógł decydować przypadek. Mamy dobry zespół i o wynikach powinny decydować nasza dobra gra i umiejętności, a nie pogoda. Dodatkowo w pierwotnym terminie nie mógłbym zagrać z Dolcanem z powodu kontuzji, a w nowym terminie będę do dyspozycji trenera.
Po wygranych meczach w Katowicach i Olsztynie apetyty rosną. Na co stać Miedź w ostatnich czterech meczach rundy jesiennej?
- Po prostu chcemy w tych meczach zdobyć jak najwięcej punktów, by zająć wysokie miejsce w tabeli i mieć dobrą pozycję wyjściową do ataku w rundzie wiosennej.