Aktualności

Klub

50 na 50: Zwycięstwo z wicemistrzem

23.11.2021, 19:00
Dość niespodziewanie w szóstej kolejce piłkarskiej elity sezonu 2018/2019 Miedź Legnica odniosła swoje pierwsze ekstraklasowe wyjazdowe zwycięstwo na boisku ówczesnego wicemistrza Polski. Jagiellonia na starcie sezonu legitymowała się serią czterech wygranych z rzędu.

 
Pierwsi w meczu zaatakowali zielono-niebiesko-czerwoni, ale to gospodarze już w 3 minucie wypracowali sobie dogodną okazję. Roman Bezjak doszedł do sytuacji po podaniu z lewej strony, ale gracza „Jagi” dobrą interwencją powstrzymał Tomislav Bożić. Sześć minut później to Miedź zagroziła bramce miejscowych. Petteri Forsell zagrał z lewej strony do Fabiana Piaseckiego. Ten podał do znajdującego się na osiemnastym metrze Marquitosa, którego strzał obronił jednak Marian Kelemen. Z kolei tuż po upływie dziesięciu minut gry Arvydas Novikovas spróbował zaskoczyć Antona Kanibołockiego z około dwudziestu metrów, lecz piłka minęła lewy słupek. 
 
W 13 minucie obok bramki Miedzi główkował Mile Savković. W odpowiedzi po rzucie rożnym Miedzi futbolówka trafiła w boczną siatkę. Kolejny korner zakończył się trafieniem do siatki Rafała Augustyniaka. Gol nie został jednak uznany, bowiem arbiter Piotr Lasyk odgwizdał pozycję spaloną. To był sygnał do ataku dla legniczan, którzy od tego momentu zaczęli przejmować inicjatywę. W 19 minucie Forsell dwukrotnie dośrodkowywał z lewej strony, ale skończyło się jedynie niecelnym strzałem Piaseckiego. Niebawem fiński pomocnik oraz Henrik Ojamaa dwójkową akcją wprowadzili sporo zamieszania w polu karnym żółto-czerwonych. Ostatecznie piłkę przechwycił jednak Kelemen.
 
Jagiellonia nie zamierzała jednak biernie czekać na rozwój boiskowych wypadków. W 24 minucie Martin Pospisil trafił w słupek. Za chwilę Artur Pikk odpowiedział niecelnym uderzeniem z około dwudziestu metrów. Następnie dobrą okazję miał wychodzący do piłki Piasecki. Ofensywny gracz Miedzi zdołał uderzyć futbolówkę, ale zatrzymał ją nadbiegający bramkarz ekipy z Podlasia. W 32 minucie wyraźnie nad poprzeczką posłał piłkę Forsell. Natomiast strzału przewrotką spróbował Bezjak, ale nie okazał się on udany. Siedem minut później ten sam piłkarz znów próbował zaskoczyć Kanibołockiego, ale uderzył nad bramką. Z kolei dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej odsłony Lukas Klemenz po rzucie wolnym główkował nieznacznie nad poprzeczką. Już w doliczonym czasie z około dwunastu metrów strzelał głową Piasecki, lecz golkiper "Jagi" z trudem odbił futbolówkę za linię końcową.
 
Mimo, że do przerwy kibice zgromadzeni na obiekcie w stolicy województwa podlaskiego oglądali emocjonujące zawody, to nic nie zapowiadało takiej dramaturgii i liczby goli, która miała paść tego dnia w Białymstoku. Po zmianie stron z większym animuszem ruszyli do przodu wicemistrzowie kraju, którzy przeprowadzili kilka niezłych akcji. W 48 minucie uderzeniem z ponad trzydziestu metrów obok bramki odpowiedział Forsell. Dwie minuty później rozgrywający znakomite zawody Bożić uratował Kanibołockiego, ale ucierpiał przy interwencji. W 52 minucie po kornerze w szesnastce legniczan zrobiło się niemałe zamieszanie. Mecz nabrał jeszcze większych rumieńców. W 54 minucie Kelemen obronił strzał Forsella. Po czterech minutach Fin był jeszcze bliżej trafienia, uderzając tuż obok słupka. 
 
Chwilę później konieczność zmiany zasygnalizował Tomislav Bożić, którego zastąpił hiszpański defensor Jonathan de Amo. Wówczas zaczęły się kłopoty legniczan. W 68 minucie Bezjak strzałem z okolic szesnastki  przelobował bramkarza Miedzi. Na ripostę podopiecznych trenera Dominika Nowaka czekaliśmy jednak tylko pięć minut. Wtedy Forsell z prawej strony, tuż zza pola karnego posłał bombę nie do obrony. W 80 minucie Jagiellonia ponownie objęła prowadzenie. Taras Romanczuk skuteczną podcinką zakończył składną akcję żółto-czerwonych. 
 
Mylił się jednak ten, kto myślał, że strata gola w końcowym fragmencie meczu podłamie legniczan. Już dwie minuty później świetnym dośrodkowaniem z prawej strony popisał się Paweł Zieliński, futbolówkę zgrał Piasecki, a Forsell strzałem z sześciu metrów dopełnił formalności. Zielono-niebiesko-czerwonym było mało! W 84 minucie wykupiony latem z Jagiellonii Rafał Augustyniak przejął dośrodkowaną z lewej strony futbolówkę i mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi miejscowych. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry rezerwowy Justas Lasickas uderzył jeszcze nieznacznie obok spojenia. Miedź zwyciężyła niezwykle emocjonujący pojedynek, pokazując, iż w elicie będzie groźna dla każdego.
 
- Cieszymy się  z kompletu punktów. Wszyscy chwalą nas za dobrą grę, a dziś przyszło zwycięstwo i to na ciężkim terenie. Jagiellonia gra jedną z najlepszych piłek w Polsce i dlatego te punkty cieszą podwójnie. Brakowało nam wcześniej skuteczności, ale dziś zaskoczyło. Gramy fajnie, a teraz do tego doszła skuteczność. Pracujemy nad tym na treningach. Trzeba jeszcze poprawić grę w obronie, bo straciliśmy dwa gole na terenie wicemistrza Polski i naprawdę było ciężko o punkty, ale się udało. Petteri fajnie wyglądał dziś na „dziewiątce”. Potrafił utrzymać piłkę. Wiemy, że jest silnym zawodnikiem. Mimo dwóch wysokich stoperów Jagiellonii świetnie się utrzymywał przy piłce. To dawało nam szansę na podejście wyżej – mówił po spotkaniu Rafał Augustyniak.
 
Fot. Kamil Świrydowicz/Jagiellonia Białystok
 
 
Jagiellonia Białystok - Miedź Legnica 2:3 (0:0) 
 
Bramki: Roman Bezjak (68’), Taras Romanczuk (80’) – Petteri Forsell (73’, 82’), Rafał Augustyniak (84’) 
 
Żółte kartki: Taras Romanczuk (40’), Guilherme (90+4’) – Fabian Piasecki (90+1’) 
 
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)
 
Asystenci: Krzysztof Myrmus, Bartosz Heinig
 
Sędzia techniczny: Tomasz Wajda
 
Sędziowie VAR: Szymon Marciniak, Paweł Sokolnicki
 
Widzów: 11 123 
 
Jagiellonia: Marian Kelemen – Jakub Wójcicki, Lukas Klemenz, Nemanja Mitrović, Guilherme – Taras Romanczuk, Mile Savković (74’ Justas Lasickas), Rafał Grzyb (61’ Bartosz Kwiecień), Martin Pospisil (87’ Patryk Klimala), Arvydas Novikovas – Roman Bezjak
 
Rezerwowi: Grzegorz Sandomierski, Bodvar Bodvarsson, Karol Świderski, Michał Ozga
 
Miedź: Anton Kanibołocki – Paweł Zieliński, Kornel Osyra, Tomislav Bożić (61’ Jonathan de Amo), Artur Pikk – Rafał Augustyniak, Henrik Ojamaa, Marcos Garcia Barreno (69’ Wojciech Łobodziński), Omar Santana (79’ Borja Fernandez), Petteri Forsell – Fabian Piasecki
 
Rezerwowi: Łukasz Sapela, Juan Camara, Adrian Purzycki, Grzegorz Bartczak
 
 
 
 
 
 
 

Sponsorzy

Sponsor Główny:
https://votumenergy.pl/
Sponsor Techniczny:
https://www.adidas.pl/pilka_nozna
Sponsor Strategiczny:
https://portal.legnica.eu/
Sponsor Oficjalny:
https://www.mrservice.biz.pl